Do jakiego królestwa?

Gdy ukrzyżowano Jezusa, lud stał i patrzył. A członkowie Sanhedrynu szydzili: «Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli jest Mesjaszem, Bożym Wybrańcem». Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: «Jeśli Ty jesteś Królem żydowskim, wybaw sam siebie». Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: «To jest Król żydowski».

Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: «Czyż Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas». Lecz drugi, karcąc go, rzekł: «Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił». I dodał: «Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa».

Jezus mu odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam ci: Dziś będziesz ze mną w raju».

Łk 23, 35-43

Drodzy!
Kto lub co jest dla mnie królem? Słysząc słowo „król” zapewne każdemu z nas na myśl przychodzą różne skojarzenia z życia. To władca, który panuje, rządzi swoimi podwładnymi, należy mu służyć i oddawać cześć, czy daninę. A jaki jest nasz Król Niebieski, Jezus Chrystus? Jego pałacem była stajnia. Tronem najpierw żłób, a później krzyż. Zamiast berła w dłoni trzcina. Nie miał na sobie pięknego płaszcza z jedwabiu, ale purpurowy! Czy jego korona błyszczała od złota i diamentów, nie! Koronę dano Mu cierniową, a krwią była zabarwiona! Zamiast czci i hołdu był bity i szydzono z Niego… Co więcej, nasz król nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć swoim dzieciom… bo Jego Królestwo nie jest stąd, Jego królestwo nie jest ziemskie i nie potrzebuje ziemskich zaszczytów….
On pragnie, aby Jego królestwo było w sercu każdego z nas…
Wszystkie dzisiejsze czytania mszalne skupiają się na osobie króla. W temat wprowadza nas już pierwsze czytanie wspominając namaszczenie Dawida na króla i pasterza Izraelitów. Dawid jest zapowiedzią Chrystusa Króla i pasterza wszystkich narodów. On był tylko skromnym pasterzem,
a potrafił zjednoczyć skłócone plemiona izraelskie. Tak samo Jezus ceną swojej krwi zjednoczy na nowo to co było rozproszone.
Temat ten rozwija drugie czytanie, w którym św. Paweł wysławia Królewską władzę Chrystusa i wylicza znane tytuły Jezusa. „On jest Głową Kościoła” – a kto jest tym Kościołem? To nie tylko księża, czy siostry zakonne, ale każdy z nas, którzy przez Chrzest Święty zostaliśmy do niego włączeni. „ Jest obrazem Boga niewidzialnego; pierworodnym wśród umarłych i żywych” – to On pokonał śmierć i jako pierwszy powrócił do Życia!
Scena ewangeliczna ukazuje nam wielkość Jezusa i miłość do człowieka. Gdzie pod krzyżem byli Jego „rycerze” – uczniowie, którzy chodzili z Nim, widzieli jak naucza i dokonuje cudów? Pouciekali… tak bronili królestwa… Jezus został praktycznie sam, opuszczony przez uczniów i przyjaciół. W dziwnych warunkach Król obejmuję swoje królowanie, opuszczony,
w koronie cierniowej i na krzyżu… Czy za ten czyn, nie powinien ukarać swoich „podwładnych”? Myśląc po ludzku zesłalibyśmy kilka piorunów na tych co pouciekali… a On, nie myśli tak… jeszcze większą miłość ukazuje człowiekowi. Przez krzyż pokazuje jak bardzo nas ukochał i uczy na czym polega miłość, miłość prawdziwa, która jest wymagająca i zawsze łączy się z ofiarą, poświęceniem i służbą!

I trochę możemy się dziwić, ze w tak podniosłą Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata czytamy Ewangelię
o Ukrzyżowaniu, ale właśnie z wysokości Krzyża Jezus króluje,
i w Krzyżu wyjaśnia się wielkość Jego panowania. Bo wielu władców ziemskich chciało być Bogami, ale tylko jeden Bóg, Król Wszechświata chciał się stać człowiekiem…
Jakim Królem jest Jezus zrozumiał najlepiej jeden ze współukrzyżowanych złoczyńców. A świadczy o tym jego prośba: Panie wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego Królestwa.
Drodzy!
Próbujmy i my zrozumieć do jakiej miłości i jakiego Królestwa zaprasza nas, swoich uczniów Jezus Chrystus. Pamiętajmy, że w imię tej miłości trzeba często ukrzyżować swoje ambicje
i plany, zaakceptować wymagania ludzi i ich inność, przebaczyć wrogość. Wtedy to będzie świadczyć, ze rozumiemy istotę Chrystusowego Królowania i istotę Jego Królestwa, którą jest miłość ponad wszystko!
Dlatego każdy z nas powinien sobie uświadomić, że Jezus jest Królem nie pomimo Krzyża, lecz z powodu Krzyża. Starajmy się pamiętać, ze tam gdzie ukazuje się Chrystus jako Król, tam panuje miłość, która przebacza i służy. Jeśli taką postawę zrealizujemy, będziemy mogli śmielej prosić Jezusa: Panie pomnij na mnie….”, a w konsekwencji usłyszeć Jego odpowiedź: Dziś ze Mną będziesz w raju! Oby każdy z nas taką odpowiedź usłyszał…

 

dk. Patryk Bombiak SDB

Więcej w tej kategorii: